Atrakcje

Varszinhaz

     Wyrażenie to znaczy tyle co Teatr Zamkowy. Pierwotnie był to klasztor karmelicki, jednak gdy uległ on rozwiązaniu, budynek zaadaptowano na potrzeby teatru. W tym miejscu, w roku 1790 wystawiono pierwszą sztukę w języku węgierskim. Obecnie odbywają się tu regularne występy Teatru Narodowego. W roku 1924 drewniana konstrukcja uległa zniszczeniu. Budynek starano się odbudować możliwie wiernie, lecz dokonano tego dopiero w roku 1978.


Labirynt

     Mianem tym określa się sieć podziemnych jaskini wypłukanych przez wodę w podatnych do tego wapiennych skałach. W czasach wojennych pełniły one funkcję schronów przeciwlotniczych. Wejście do nich znajduje się na placu Defilad (węg. Disz). Trasa ciągnie się przez dziesięć kilometrów. Urozmaicona jest woskowymi figurami ważnych postaci z historii Węgier. W trakcie wycieczki od przewodnika dowiedzieć się można wielu interesujących historii. Połączenie to jest intrygujące - miejsce to przypomina muzeum historycznego w skansenie geologicznym!


Plac Andrasa Hessa

     Andras Hess był słynnym renesansowym węgierskim drukarzem, jednak wbrew nazwie na placu tym nie stoi jego pomnik, lecz papieża Innocenta XI. Za jego plecami znajduje się kompleks zabudowań noszący nazwę Czerwony Jeż (Voros Sun). Niektóre budynki pochodzą nawet z 1390 roku. Miejsce polecane zainteresowanym średniowieczną architekturą użytkową.


Kościół Macieja

     Bardzo interesująca wczesnogotycka budowla z XIII wieku. Kościół od czasu powstania przeszedł oczywiście wiele przeróbek i obecnie odnaleźć w nim można również elementy barokowe, secesyjne, a nawet neoklasycystyczne. Szczególne wrażenie robi osiemdziesięciometrowa neogotycka wieża. Niestety bliskie sąsiedztwo współczesnych zabudowań utrudnia jego podziwianie (podobnie jak w przypadku wiedeńskiej Katedry św. Szczepana). Niemniej warto się odrobinę postarać, bowiem szczególnie fasada jest wybitnym dziełem sztuki. Zdobienia są oczywiście późniejsze, a właściwie to niemal współczesne - pochodzą bowiem sprzed około 100 lat. Znakomicie prezentuje się również wnętrze katedry, a w szczególności ścienne malowidła. Imię patrona nawiązuje do króla Maciej Korwina, który tutaj właśnie brał ślub (zresztą dwukrotnie).


Baszta Rybacka

     Jedna z najbardziej charakterystycznych budowli Budapesztu. Niektórzy twierdzą, że jest kiczowata, inni że bajeczna. Przywodzi na myśl bardziej zamek rodem z Disneylandu, niż poważną zabudowę obronną w stylu neoromańskim. Architekt Maciej Schulek rzeczywiście popuścił wodze wyobraźni i stworzył jedno z przyjemniejszych miejsc w mieście. Powstało ono na przełomie wieku XIX i XX na terenie zamkowych murów, dokładnie w miejscu gdzie dawniej znajdowała się siedziba średniowiecznego cechu rybaków (stąd nazwa). Z wież i tarasów Baszty rozciąga się wspaniały widok na Dunaj, Wyspę Małgorzaty oraz Górę Gellerta.


Góra Zamkowa

     Budapesztański Zamek jest naprawdę imponujący pod względem architektonicznym. Obecnie składa się na niego cały kompleks zamkowo-pałacowy, bardzo ładnie zachowany. Na jego zwiedzenie należy przeznaczyć co najmniej dwie godziny, bowiem obecnie znajdują się w nim wyłącznie muzea, a w tym: Węgierska Galeria Narodowa i Muzeum Sztuki Współczesnej i Muzeum Historii Budapesztu. Polecana jest również wizyta w Bibliotece Narodowej mogącej pochwalić się zbiorem ponad sześciu milionów woluminów, a w tym słynnych "budapesztańskich manuskryptów", czyli bezcennych w skali światowej średniowiecznych rękopisów.


Plac Vorosmartyego

     Znajduje się on w centrum dawnego Pesztu. Łatwo do niego dojechać ponieważ w jego pobliżu zbiegają się wszystkie trzy linie metra. Dlatego też jest licznie odwiedzany przez turystów. Otacza go szereg secesyjnych gmachów oraz kilka ciekawych budowli z późniejszego okresu, m.in. Dom Muzyki z salą koncertową o znakomitej akustyce. W północnej części placu znajduje się kawiarenka Gerbeud Cukraszda słynąca od 1870 z przepysznych wyrobów szwajcarskich cukierników. Pomnik na środku placu przedstawia węgierskiego poetę Mihalya Vorosmartyego (lata życia: 1800-1855) słynącego z porywczych pieśni patriotycznych. Monument przedstawia również licznych zasłuchanych w jego poezję obywateli. Zimą pomnik jest zasłaniany w celu ochrony. Latem plac zajmują uliczni handlarze i artyści różnych sztuk.



Vaci utca

     Jest to główna ulica Pesztu zamieniona w deptak dla pieszych. Odchodzi ona od południowej ściany Placu Vorosmartyego i warto się nią przespacerować, gdy już się tam jest. Oprócz licznych sklepów różnej maści i na różne portfele (w przeważającej większości grube) znajdzie się tam również sporo architektonicznych perełek. Na przykład dom pod numerem 9 posiada imponujący secesyjny wystrój wnętrza. Jest to siedziba Teatru Peszteńskiego. Dawniej mieścił się tu Hotel Siedmiu Wodzów, w którym znajdowała się duża sala koncertowa - to w niej dwunastoletni jeszcze Franciszek Liszt dawał pierwsze koncerty. Z budynkiem tym sąsiaduje Dom Thoneta, którego nie sposób nie zauważyć z powodu porcelanowej fasady. Osobliwością jest tak zwany Zaułek Harisa, udostępniony w XIX wieku przechodniom w celu powiększenia wartości mieszkań. Niestety, aby zachować prawo własności, musiano bramę zamykać co najmniej raz w roku (obecnie również bywa niekiedy zamknięta, więc może ktoś mieć pecha).


Ratusz Stołeczny

     Historia tego gmachu sięga roku 1711, kiedy to pełnił on funkcję szpitala wojskowego dla 4000 osób walczących z Turcją. Budynkiem administracyjnym stał się on dopiero w 1894. Ratusz jest największym gmachem barokowym w mieście. Niektórzy twierdzą, że piękniejszy jest nawet od ratusza w Wiedniu (Budapeszt oraz Wiedeń od zawsze były ze sobą porównywane ze względu na bliskość położenia oraz łączący je Dunaj). Warto przyjrzeć się bocznemu wejściu obok głównych drzwi. Znajduje się tam płaskorzeźba przedstawiająca wojskowe zwycięstwa księcia Eugeniusza Sabaudzkiego oraz Karola III.


Kościół Franciszkanów

     Przy placu Franciszkańskim wznosi się niepozorny kościółek wzniesiony w stylu włoskiego baroku. Na jego drzwiach podziwiać można franciszkański symbol przedstawiający św. Franciszka oraz krwawiące ręce Chrystusa. Ciekawostką jest tablica umieszczona przy wejściu do świątyni upamiętniająca ofiary wielkiej powodzi w 1838 roku (zginęło wówczas ponad 400 osób). Zaznaczono na niej strzałką poziom wody, jaki wówczas osiągnął Dunaj. W wnętrzu znajdują się podziwiane od stuleci freski Lotza oraz imponujące barokowe ołtarze.


Bulwar Duna-korzo

     Naddunajskie corso ciągnie się od Mostu Łańcuchowego do Mostu Elżbiety wzdłuż pesztańskiego nabrzeża. Dawniej była to największa atrakcja miasta. Niestety przez zniszczenia wojenne bezpowrotnie zatraciło ono swój urok. Na przełomie XIX i XX było to miejsce schadzek arystokracji, jak i z natury swej biednych przedstawicieli bohemy artystycznej. Dzisiaj już wspomina się o nim jedynie w węgierskiej literaturze.


Vigado

     Gmach sali koncertowej Vidago, oddanej do użytku w 1865 roku, jest iście majestatyczny. Budowla jest niezwykle bogato zdobiona i stanowi podręcznikowy przykład budapesztańskiego eklektyzmu. Mimo że muzycy narzekają na akustykę sali o wysokości ponad dwudziestu metrów, to jednak jest ona wciąż wypełniania po brzegi przez największych artystów sceny węgierskiej, jak i zagranicznych. Widownia mieści aż 800 miejsc siedzących. W gmachu mieści się również elitarna Galeria Sztuki Nowoczesnej.


Belvarosi Plebaniatemplom

     To skomplikowane wyrażenie oznacza Parafialny Kościół Śródmiejski. Jest jednym z ciekawszych zabytków sakralnych w mieście. Wpierw, już w XIII wieku, była to katedra w stylu romańskim. Następnie Turcy przekształcili ją w meczet. Z tamtego okresu pochodzi mihrab, który wskazuje kierunek na Mekkę. Budowla jako jedna z nielicznych w znacznym stopniu przetrwała zniszczenia wojenne. W porównaniu z większością zabytków zachowała się wyśmienicie. W niedawnych badaniach archeologicznych udało się dotrzeć do fundamentów rzymskiej twierdzy Aquincum, która znajdowała się właśnie w tym miejscu w czasach starożytnych.


Góra Gellerta

     Wysokie na 130 metrów potężne wzniesienie widoczne jest z wielu punktów miasta. Gellert był był biskupem z Csanad. Za czasów panowania Stefana I poniósł on męczeńską śmierć - z tego właśnie szczytu został wrzucony do rzeki w nabijanej gwoździami beczce. Dokonali tego pogańscy Madziarowie, którzy nie chcieli przyjąć narzucanego im przez władcę wyznania. Obecnie u podnóża góry znajduje się pomnik z brązu upamiętniający świętego Gellerta. Należy przejść obok niego, gdy udajemy się na szczyt wzniesienia do Cytadeli. Wspinaczka zajmuje około pół godziny (można również wjechać autobusem nr 27).


Cytadela

     Na samym szczycie Góry Gellerta znajduje się budowla obronna z połowy XIX wieku, wybudowana przez Austriaków po zdławieniu węgierskiego zrywu niepodległościowego w latach 1848-1849. Miała ona pomóc w kontrolowaniu miasta w przyszłości. Obecnie jest to jedna z popularniejszych atrakcji turystycznych miasta. Na tarasie widokowym znajduje się Pomnik Wyzwolenia, zwany potocznie Statuą Wolności. Postawiony został w 1947 roku i przedstawia kobietę trzymającą nad głową gałązkę palmy. W latach dominacji sowieckiej dodano pod tym ponikiem postać żołnierza Armii Czerwonej - na pamiątkę żołnierzy radzieckich poległych podczas wyzwalania Budapesztu spod okupacji niemieckiej. Po przemianach demokratycznych w 1990 roku postać tę usunięto.


Kąpielisko Gellerta

     Po zejściu ze szczytu można udać się na wypoczynek do ekstrawaganckiego kąpieliska prezentującego przepych lat trzydziestych XX wieku. Posiada ono pływalnię, basen z wodą termalną, saunę oraz łaźnie parową. Całość otaczają piękne marmury i zdobione kolumny. Dominują elementy klasycystyczne z domieszką ozdób secesyjnych.


Most Wolności

     To chyba najciekawszy most ze wszystkich trzech w centralnej części miasta. Skonstruowany został w 1896 roku. Prezentuję różnorodność stylów panujących w Budapeszcie na przełomie wieków, w epoce tak zwanego "fin-de-siecle'u", czyli końca wieku, który jednocześnie był okresem niezwykle płodnym jeśli chodzi o dzieła sztuki, myśli filozoficzne oraz rozwiązania architektoniczne.


Parlament (Orszaghaz)

     Budynek węgierskiego parlamentu jest imponujący. Jego budowę rozpoczęto w 1885 roku i ukończono ją dopiero w 1902 roku. Jednak pierwsza sesja obrad miała miejsce już w 1896 - dokładnie tysiąc lat od "zajęcia ojczyzny", czyli osiedlenia się Madziarów na terenie Kotliny Naddunajskiej. Projekt utrzymany w stylu neogotyckim wyraźnie nawiązuje do budynku parlamentu w Londynie (nie da się ukryć, że ów wzór został prześcignięty). Podobnie do londyńskiego, jest on również umiejscowiony nad samym brzegiem rzeki. Imponujące są już same wymiary - 268 metrów długości i 96 wysokości. Bogate są również zdobienia. Na samem fasadzie odnaleźć można 88 posągów węgierskich władców. Kolejne znajdują się w wysokiej na 27 metrów, szesnastokątnej sali obrad. Na klatce schodowej podziwiać można freski Lotza. Budowlę tę można śmiało nazwać faworytem w dziedzinie najpiękniejszych i najbardziej imponujących budynków parlamentu na świecie.


Wyspa Małgorzaty

     Rzeczna wyspa na Dunaju ciągnie się na długości 2.5 kilometra. W najszerszym miejscu osiąga 500 metrów. Mimo że znajduje się praktycznie w centrum wielkiego miasta, to wciąż pozostaje oazą spokoju. Obowiązuje na niej całkowity zakaz ruchu samochodowego (oprócz kilku wyjątków - na przykład służb porządkowych). Znajduje się na niej wszystko, co może umilić przyjemny letni dzień, czyli kawiarnie, lodziarnie, baseny kąpielowe (szczególnie polecamy Palatinus), romantyczne ruiny itp. Już starożytni Rzymianie docenili walory wypoczynkowe wyspy i założyli tutaj łaźnię oraz park. Wspomniane ruiny pochodzą z XIII wieku kiedy to król Bela IV osadził na wyspie zakon sióstr dominikanek, a następnie powierzył im swoją ukochaną córkę - Małgorzatę (stąd nazwa wyspy). W czasie dominacji tureckiej na wyspie znajdował się harem miejscowego paszy (tureckiego przywódcy). Po Europie krążyły wówczas opowieści o "wyspie kobiet", czego źródło znajdowało się właśnie w Budapeszcie. Z ważniejszych zabytków należy wymienić 57 metrową wieżę ciśnień w północnym skraju wyspy. Pod nią mieści się amfiteatr, w którym do dzisiaj regularnie odbywają się plenerowe koncerty. Pobyt na wyspie uprzyjemnić można sobie również spacerami w Japońskim Ogrodzie Wodnym.


Komunistyczny skansen

     Węgrzy nieprzyjemnie wspominają czasy dominacji sowieckiej w ich kraju. Zaraz po zmianach demokratycznych, we wszystkich kraja Europy Środkowej rozpoczął się proces usuwania pomników radzieckich bohaterów, miały miejsce zmiany nazw ulic itd. Jednak nie można zupełnie zapomnieć o historii, wyprzeć ją z pamięci. Coś też należy zrobić z socrealistycznymi monumentami - w Budapeszcie zebrano je wszystkie w jednym miejscu. Dzisiaj teren ten jest osobliwym skansenem nie tak dawnych czasów. Park otwarto już w 1993 roku, po zgromadzeniu w nim 41 rzeźb, rozsianych w poprzedniej epoce po całym mieście. Jeszcze przed wejściem wita nas sam Lenin, naprzeciwko którego stoi kubistyczna rzeźba wyobrażająca Marksa i Engelsa. W kasie biletowej słychać dawne patriotyczne pieśni. Wśród drinków w tamtejszej kawiarni znaleźć można między innymi "koktajl Mołotowa". Oprócz takich atrakcji, interesujące są również same pomniki, które w większości przypadków uwodzą monumentalnością.



Informacje praktyczne na temat Budapesztu.